Architekt * Mistrz Radiestezji * Konsultant Feng-Shui * Terapeuta

Alicja Rospond

Działalność Alicji Rospond

Wiele lat pracowałam w Afryce zachodniej (Ghana, Nigeria). Projektując i budując tam szpitale, zetknęłam się z problemem braku wody. Pragnąc pomóc miejscowej ludności, ściągnęłam do Nigerii polskiego różdżkarza, który bezbłędnie wskazał miejsca źródeł wody, gdzie potem wykopano studnie. Wówczas to ze zwykłej ciekawości wzięłam do ręki różdżkę i wahadełko. Już za pierwszym razem, co rzadko się zdarza, wyznaczyłam źródło wody. To był niewątpliwie talent, prawdziwy dar, który szkoda byłoby zmarnować. W taki właśnie sposób zaczęła się moja przygoda z radiestezją, a następnie z medycyną niekonwencjonalną.

Będąc jeszcze w Afryce, zastanawiałam się często, dlaczego na jednych łóżkach, po lekkich operacjach, ludzie umierają, a na innych łóżkach szybko zdrowieją, nawet po bardzo poważnych zabiegach chirurgicznych.

Prowadząc badania, stwierdziłam, że tam, gdzie była duża śmiertelność, łóżka ustawione były na pasach zadrażnień geopatycznych. Aby uniknąć tego typu błędów podczas projektowania szpitali czy osiedli mieszkaniowych, szkół, przedszkoli należałoby przeprowadzić badania radiestezyjne dotyczące przestrzennego rozmieszczenia stref zadrażnień geopatycznych.

Oprócz badań radiestezyjnych i wskazań dobrych miejsc pod budowę obiektów, należałoby zabezpieczyć istniejące obiekty przed szkodliwym promieniowaniem, zwłaszcza szpitale i domy mieszkalne. Należałoby również zastanowić się nad tym, jak zaprojektować sad czy ogród warzywny. Każdy ogrodnik na pewno zauważył, że czasami posadzone małe drzewko rośnie dość szybko, a potem zaczyna chorować. Nasuwa się pytanie, dlaczego jedno jest zdrowe i rodzi dorodne owoce, a drugie, obok rosnące, przestaje owocować, dostaje guzy, pęka mu kora, opadają liście i w konsekwencji trzeba je wyciąć? Odpowiedź jest jedna: przed założeniem sadu należy przebadać teren, sprawdzić, jak przebiegają pasy zadrażnień geopatycznych. Na takich pasach sadzić można tylko te drzewa, które doskonale czują się na ciekach.

Na przestrzeni lat zdobyłam doświadczenie, a dzięki rzetelnej pracy przyczyniłam się do rozwoju krajowej radiestezji. Najważniejsze jednak, że przez ten czas przywróciłam zdrowie wielu ludziom, dając im radość i wiarę w siebie. Uchroniłam wielu ludzi przed chorobotwórczym działaniem cieków wodnych i siatki szwajcarskiej.

Przez wiele lat prowadziłam dydaktyczno-poszukiwawczy ośrodek "ALMARO".